Szkoła Przetrwania

Tydzień w Drawieńskim Parku Narodowym Był znakomity. Było bardzo ciekawie ale również pracowicie. Dużo chodziliśmy po lesie. Wychowawcy ,którzy byli z nami w Jagodzie byli w porządku.
Tygodniowy plan zajęć był bardzo dobrze przemyślany. Bardzo dobrze radziliśmy sobie w wielu sytuacjach. Wszyscy pomagaliśmy sobie wzajemnie i nikt się z nikim nie kłócił. Nie istniały dla nas rozpisane dyżury bo wszyscy sobie wzajemnie pomagali. Hubert Głowski
Mam na imię Edyta. Chciałabym opowiedzieć  o tym jak rozpoczął się nasz obóz. O godzinie 6.00 w poniedziałek 9.09.2013 wyjechaliśmy z internatu na dworzec Główny PKP w Poznaniu. Pociągiem dojechaliśmy do Krzyża gdzie czekał na nas autobus. Tym autobusem dojechaliśmy do miejscowości Człopa a dalej 10 km pieszo do Jagody.
Maszerowaliśmy dzielnie, ale niestety dopadł nas deszcz. Padał bardzo długo więc musieliśmy iść w deszczu. Mimo tego, że wszyscy zmokliśmy było bardzo fajnie i cieszę się że miałam udany dzień. Edyta Gorzkowska
„Jagoda”
Mimo że szkoła przetrwania obchodziła jubileuszowy 10-ty Zjazd w Drawieńskich lasach miałem okazję po raz pierwszy uczestniczyć takim wyjeździe. Poniedziałek minął bardzo dynamiczniei pogodnie mimo że kilka kilometrów musieliśmy przejść pieszo w deszczu. Chata „ Jagoda” wywarła na mnie pozytywne wrażenie- taka chata tajemnic. Otaczały nas lasy,lasy… Słyszeliśmy ryczące jelenie, dziki podchodzące do obozowiska, widzieliśmy lisy, padalce,raki itp. Młodzież była fantastyczna. Nie było pracy, zadania którego nie potrafiliby wykonać. Młodzież z poczuciem humoru i chętna do działania brzmi nawet dla mnie jak bajka.
A jednak…
Koledzy Justyna i Konrad świetnie zaplanowali pobyt młodzieży w Jagodzie. Był czas na odpoczynek, pracę , zabawę, pokonywanie swoich słabości(też się z nimi zmierzyłem) Bardzo dziękuję młodzieży, koleżankom i koledze za wspólne chwile na „ Szkole przetrwania” w Jagodzie.

Szymon Dziwisz