Wycieczka Żeglarska

W dniach od 28 maja do 5 czerwca 2016 odbyła się wędrowna wycieczka żeglarska po Mazurach. Organizatorem wyjazdu był Pan Artur Gocki. W wycieczce uczestniczyło 21 uczniów 5 sterników i 5 opiekunów. Byli to uczniowie z IIA i IIIA gimnazjum oraz młodzież z technikum. Byliśmy podzieleni na 5grup - żaglówek. Nasze łodzie miały nazwy: „Cyranka” , „Gegawa”, „Gągoł” , „Papaja”, „Czajka”.

Na każdej żaglówce było czworo lub pięcioro uczniów, sternik i nauczyciel. Naszym domem był żaglówka. Tu spaliśmy, przygotowywaliśmy jedzenie, chroniliśmy się przed deszczem. Przez blisko 10 dni obcowaliśmy z fauną i florą Mazur. Pływaliśmy po jeziorach, obserwowaliśmy różne gatunki ptactwa, zachowanie wody, kierunek wiatru. Przeprawialiśmy się przez kanały, wpływaliśmy do śluzy. Kąpaliśmy się w jeziorze, graliśmy w piłkę, a wieczory często spędzaliśmy przy ognisku. Poznaliśmy się też podstawowe węzły i język żeglarski. Nauczyliśmy się zwijać żagle, składać i stawiać maszt, cumować i rzucać kotwicę, zwijać liny. Każdego dnia mieliśmy do wykonania określone zadania. Jedni z nas zwijali i składali maszt, inni wybierali foki, ktoś zawieszał i chował bojki, ktoś rzucał kotwicę lub cumował łódź. Wszyscy musieliśmy sprzątać swoją żaglówkę. Łodzie miały dyżury: przygotowywały posiłek, myły naczynia. Pogoda dopisała nam. Było gorąco i słonecznie, ale zdarzały się deszcze z burzą i piorunami. Wtedy musieliśmy szybko zwijać żagle i cumować do brzegu. Widzieliśmy też spokojne, przyjazne jezioro, ale również były dni, kiedy wiało. Na jeziorze pojawiły się bałwany i zaczynało być groźnie. Wtedy musieliśmy zawrócić i przeczekać niebezpieczeństwo. W przedostatni dzień był chrzest. Każdy kto pierwszy raz był na żaglach musiał go przejść. Trudno w skrócie opowiedzieć o tym wyjeździe. Trzeba po prostu pojechać i spróbować żyć w zgodzie z naturą, która wyznaczała rytm naszego życia.
Ogromne gratulacje dla wszystkich którzy byli i przeżyli, ale największe dla organizatora. Brawo Panie Arturze!!!!!